niedziela, 20 marca 2011

SUROWY PASZTET

Witajcie kochani dzisiaj przepis na SUROWY PASZTET.
Tak jak mówię na filmiku nie lubię nazywać surowych dań nazwami ,,tradycyjnych" potraw, a zwłaszcza jeśli ewidentnie kojarzą się z mięsem, ale jakoś nazwać to trzeba:)
Podobne kombinacje możecie tworzyć z wszystkich orzechów nasion, czy fasolowatych (np. soi).
W moim przepisie zabrakło mi najbardziej koperku lub pietruszki, ale i tak efekt końcowy był niczego sobie:)
Można by wymieniać jakie cudowne wartości odżywcze ten pasztecik zawiera, od witamin, minerałów po białko, ale to wszyscy wiemy.
Najmniej znaną zaletą pestek słonecznika i dyni jest to, że zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe, jeśli chodzi o słonecznik Omega 6, a dynia Omega 3.
O kwasach Omega możecie coś więcej przeczytać TUTAJ

Składniki:


- kubek skiełkowanych pestek słonecznika
- kubek skiełkowanych pestek dyni
- 4 ząbki czosnku
- cukinia
- pieprz, sól lub inne przyprawy według uznania


SKIEŁKOWANE PESTKI SŁONECZNIKA I DYNI     



Sposób wykonania:







PASZTECIK MOŻNA WYKORZYSTAĆ  JAKO DIP DO WARZYW



















17 komentarzy:

  1. Kurczę PROSTE i GENIALNE :D Tylko sposobu wykonania mi nie wyświetla, ale na szczęście filmik zrobiłeś hehe :) Obowiązkowo do zrobienia, bo ostatnio prawie w ogóle warzyw nie jem, a pasztecik będzie jak znalazł mmmmm

    DZIĘKI I OBY TAK DALEJ!!! :**

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki Sylwek, w sposobie wykonania miał być wklejony filmik i już powinno być wszystko dobrze:)

    Owocnego wieczoru!!!
    A może warzywnego, jeśli mówisz, ze zaniedbujesz warzywka;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszymy się, że jest nowy filmik. Obejrzeliśmy go dopiero dziś rano przy kawie ( zbożowej - JJ). Monia się zobowiązała, że taki pasztet zrobi. Pozdrowienia z samego rana dla Wszystkich i owocno-warzywnego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  4. JJ, Monia przepraszam za opóźnienie, ale 3 razy próbowałem wrzucić filmik i nie wychodziło :(
    Wprosiłbym się na Biedronowy pasztecik, ale za daleko ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. jest dobrze Marcinku :D jakoś warzywa mnie nie przyciągają, więc wpierdzielam owocki, bo dają mi tyle energii w te cudowne dni budzącej się wiosny. W ogóle to tak jakoś pięknie się robi WSZĘDZIE!! :****

    OdpowiedzUsuń
  6. Nic dziwnego przyjacielu, pierwszy dzień wiosny dzisiaj:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pasztet... wiesz Marcin jak dla mnie to raczej pasztety to wegetariańskie potrawy, więc np. mi się z mięsem to nie skojarzyło. Ta pasta musi być rewelacyjna, a i przyznam się, że nigdy nie kiełkowałam dynii!! Czas poeksperymentować.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. A no tak hehe. To pewnie przez to :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ania, jak pasztet może kojarzyć ci się z warzywami? O_O Nie bez powodu mówi się "pasztet warzywny", a nie "pasztet mięsny", bo "mięsny" jest w domyśle ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chociaż patrząc na skład popularnych pasztetów można śmiało powiedzieć, że nie są one ani warzywne, a tym bardziej mięsne.
    "Pasztet papierowy"
    P.S. Kilka tygodni temu, kiedy jadem pasztet na kanapce, między zębami została mi długa, obleśna niezmielona błona... Od tamtej pory nie jem pasztetu! o.O

    OdpowiedzUsuń
  11. mniami! na pewno taki pasztecik zrobię w najbliższym czasie:)
    A mnie też słowo pasztet kojarzy się tylko z mięsem.

    OdpowiedzUsuń
  12. bo takowe pasztety mięsne są sprzedawane w sklepach, nigdy nie widziałam warzywnego, prócz tych sojowych. No i na święta rodzina mojego męża piecze też pasztet z mieszanek różnych mięs :/ Ja nie tykam.

    OdpowiedzUsuń
  13. super kombinacja Marcin:) będę musiała spróbować koniecznie!!!
    Buziaki dla wszystkich:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pasztet mięsny, to chyba ostatnie czego bym dotknął na dzień dzisiejszy jeśli chodzi o mięsne potrawy, zdecydowanie wolę te mój:)
    Chociaż może gorszy jest nawet paprykarz!!!

    Pozdrawiam wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
  15. Podpowiadałam Ci Marcinku, żebyś jeszcze dorzucił olej, ale mnie nie usłyszałeś. Tak byłeś głodny pewno i spieszyłeś się, żeby szybko zabrać się za jedzonko...haha
    Pycha!
    Lubię takie tworzone potrawy, ale używam do tego robota kuchennego, blender się za bardzo męczy i trzeba dolewać wody.

    Pozdrawiam Wszystkich!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie usłyszałem Krysiu, stres mnie zjadł, nie wiem czemu, ale denerwowałem się bardziej niż zwykle.
    Następnym razem spróbuję użyć robota, dzięki za info:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Cześć Marcin
    Wygląda pysznie, muszę zrobić jak najszybciej, ale nie wiem skąd wziąć takie skiełkowane pestki dyni i słonecznika. W sklepach widziałem tylko takie zwykłe, bez kiełków. Kupić takie i samemu je "skiełkować"? Podpowiem Ci z doświadczenia, choć niedużego, bo jestem Weganinem od 3 miesięcy i dzięki Tobie Witarianinem od tygodnia, takie paszteciki lepiej miksować blenderami ręcznymi niż kielichami. Mój kielich nigdy nie zrobiłby paszteciku np. z soczewicy, ale ręczny zrobił to świetnie, bo masz pełną kontrolę nad narzędziem ;)
    Trzymaj się
    Pozdrawiam Daniel

    OdpowiedzUsuń