Sos;
- 3/4 kubka mrożonych owoców leśnych
- 5 daktyli
- 3/4 łyżeczki wysuszonego soku z trawy jęczmiennej
- sok z jednego grejpfruta (możecie dodać mniej lub więcej w zależności jaką konsystencje sosu chcecie uzyskać)
Kolejny przepis moi drodzy, tym razem na surowe kakao:)
Nie wiem jak Wy, ale ja w młodości nie znosiłem kakao!!!
Miałem odruch wymiotny na sam widok tego świństwa hahhha
A jak jeszcze kożuch się pojawił bleeeeeeeeeeee
Masakra!!!
Też tak mięliście?!?!?!?
To mam dla Was dobrą wiadomość, robiąc ten przepis te wszystkie złe rzeczy z przeszłości kompletnie Wam nie grożą, zwłaszcza ten obleśny kożuch!!!!
Prościzna, a daje wiele przyjemności!!!
Nie jestem za częstym używaniem kakao, nawet w surowej postaci, ale im mniej gości w mojej diecie, tym większego kopa dostaje potem jak takie kakao wleję w siebie hahah
Niesamowity ogień, jak to działa, energy drink mówię wam :)
Jak zawsze życzę smacznego mając nadzieję, że komuś się to przyda HAHAHH:)
Czasem bloger ma problem żeby odnaleźć miniaturkę filmiku, więc muszę wstawić tylko link, za co serdecznie przepraszam.
Ten przepis, to jest taka MEGA BOMBA, że jeszcze nie mogę ochłonąć po jego skosztowaniu hahhaha:)
Najważniejsze, że można go przyrządzić w kilka minut i jest naprawdę przepyszny.
Można pominąć drożdże odżywcze, ale z nimi smakuje znacznie lepiej, czy zdrowsze, sam nie wiem:) Spróbujcie koniecznie i dajcie znak czy Wam smakowało!!!
Kolejny przepis, który będzie potrzebny do zrobienia lasagni, ale również świetnie nadaje się jako sos do sałatek, kanapek i wielu innych niekoniecznie surowych potraw:)
Hejka, pierwszy sos, który będzie potrzebny do wykonania przepisu na lasagnę:)
Robię filmiki osobno, ponieważ przepis ten nadaje się również do innych potraw, robiłem z nim min spagetti z cukinii, kanapki itp
Bardzo smaczny i prosty przepis, polecam serdecznie, chociaż ilość oliwy z oliwek sprawia, że nie jest to moim zdaniem najzdrowsze danie, ale co tam, raz na jakiś czas nie zaszkodzi :)
hahhah
Kolejny surowy przepis specjalnie w odpowiedzi na prośby, żeby pokazać, jak doładować swoje ciało kaloriami podczas treningu.
Tak więc bardzo proszę, oto jeden z moich ulubionych i najprostszych przepisów, postaram się przesłać ich więcej już niebawem..
Owocnego dnia i smacznego jak zawsze:)
Hej Kochani, dzisiaj pierwszy filmik z serii ,,CHWASTY" :)
Na początek postanowiłem zachęcić Was do korzystania z takiej roślinki jak popularny mniszek lekarski.
Jak wiecie, jestem na sokach, więc nie mogę przygotować dla Was żadnego filmiku z przepisem na sałatkę, ani nic w tym stylu, ale spróbujcie dodać sobie go do Waszego codziennego przepisu, a wzbogacicie niesamowicie swoją dietę.
Na początek kilka liści, potem więcej tak, żeby przyzwyczaić się do specyficznego smaku jaki tak cudowna roślina posiada.
Mniszek jest także doskonałym dodatkiem do zielonych soków, szejków, zup.
Zaufajcie swojej wyobraźni i dajcie się ponieść:)
Najważniejsze, że ,,chwasty" nie są hybrydowane, ani zmieniane genetycznie, nie używa się do ich produkcji pestycydów, ani również nie rosną w szklarniach.
Są zupełni inaczej połączone z Matka Ziemią, ich system korzeniowy sięga znacznie głębiej niż korzenie naszych udomowionych roślin, dlatego żadne najbardziej bio (organiczne) szpinaki, czy jarmuże nie mogą się z nimi równać.
Wystarczy wyjść na spacer, schylić się i w kilka minut surowce na obiad lub kolację już są gotowe, za ZUPEŁNA DARMOCHĘ!!!
Nie każdemu się jednak chce, więc dla leniwych jest opcja zakupu mleczu w sklepie, przynajmniej u mnie częściej i częściej można go spotkać w sklepach warzywnych i na ryneczkach.
Zrywany, czy kupiony Wasz wybór jedno jest pewne jest on niesamowitą rośliną, którą ja bardziej zaliczyłbym do królestwa cudownych ziół, a nie chwastów i dlatego pragnę Was zachęcić do dodania mniszku w swój codzienny jadłospis, a z pewnością tego nie pożałujecie:)
No i jeszcze filmik:
Troszkę naukowych info:
harakterystyczne liście ułożone w rozetę, intensywnie żółte kwiaty,
które po przekwitnięciu zamieniają się w puszyste kule, chętnie
rozdmuchiwane przez dzieci, mleczny sok - te wszystkie cechy sprawiają,
że mniszka nie można pomylić z żadną inną rośliną. Mniszek, zwany
również mleczem lub dmuchawcem, należy do najbardziej znanych i
cenionych ziół leczniczych.
Mniszek lekarski - skład i działanie
Mniszek lekarski (Taraxacum officinale) jest skarbnicą cennych substancji, do których zaliczamy:
witaminy C, D, A oraz witaminy z grupy B
garbniki
flawonoidy
potas, magnez, krzem, żelazo
związki triterpenowe o działaniu przeciwzapalnym, przeciwwirusowym, antyoksydacyjnym i przeciwmiażdżycowym
inulina – jest rozpuszczalnym błonnikiem, obniża poziom
cholesterolu, wzmacnia układ odpornościowy, utrzymuje prawidłową
mikroflorę jelit, obniża poziom cukru we krwi
karotenoidy
laktony seskwiterpenowe o działaniu przeciwbakteryjnym, przeciwwirusowym, przeciwgrzybiczym i antyoksydacyjnym
cholina i asparagina – warunkują prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego
Tak bogaty skład mniszka decyduje o jego działaniu:
Żółciopędnym
Moczopędnym
Odtruwającym i oczyszczającym organizm
Przeciwmiażdżycowym
Rozkurczającym
Przeciwcukrzycowym
Przeciwzapalnym
Przeciwbakteryjnym, przeciwwirusowym i przeciwgrzybiczym
Antyoksydacyjnym
Surowiec leczniczy
W lecznictwie stosowane są zarówno liście, kwiaty, jak i korzeń mniszka. Młode liście stanowią również dodatek do sałatek.
"W kamicy żółciowej i kamicy dróg moczowych można stosować mieszankę, w której oprócz korzenia mniszka znajduje się koszyczek rumianku,
ziele skrzypu, ziele rdestu ptasiego i kłącze perzu (po 50g). 1 łyżkę
powyższej mieszanki zalewa się szklanką wrzątku, nakrywa, gotuje przez 3
min. i przecedza. Ciepły napój pije się 3 razy dziennie, pół godziny
przez jedzeniem."
"Leksykon zdrowia" Katarzyna Koźmin
Zastosowanie wewnętrzne mniszka lekarskiego
Mniszek lekarski szczególnie zalecany jest w
przypadku schorzeń wątroby i woreczka żółciowego – między innymi w
marskości wątroby i po przebytym wirusowym zapaleniu wątroby. Ze względu
na działanie moczopędne, mniszek jest pomocny w infekcjach dróg
moczowych, chorobach pęcherza, nerek, kamicy moczowej. Mniszek stosowany
jest w początkowym stadium cukrzycy i miażdżycy, a także jako środek
oczyszczający organizm z toksyn. Pobudza wydzielanie soku żołądkowego,
zalecany jest więc przy zaburzeniach trawienia. Syrop z mniszka jest z
kolei popularnym środkiem łagodzącym kaszel.
Zastosowanie zewnętrzne mniszka lekarskiego
Mniszek łagodzi stany zapalne skóry, przyspiesza gojenie się ran, ma
działanie regenerujące, pomaga usunąć kurzajki i brodawki. Mniszek
zalecany jest również w stanach zapalnych gardła i jamy ustnej.
Napar z kwiatów mniszka lekarskiego
Łyżkę suszonych kwiatów zalewamy wrzątkiem i parzymy pod przykryciem
przez około 10 minut. Następnie napar odcedzamy i pijemy kilka razy
dziennie po ½ szklanki.
Odwar z korzenia mniszka lekarskiego
50 g suszonego korzenia rozdrabniamy, zalewamy litrem wody (nie musi
być wrząca) i gotujemy przez 2-3 minuty. Odstawiamy pod przykryciem na
10 minut, a następnie odcedzamy. Pijemy 1/3 szklanki kilka razy
dziennie.
Wino z korzenia mniszka lekarskiego
50 g suszonego korzenia rozdrabniamy, zalewamy 0,75 l białego wina i
odstawiamy na 2 tygodnie. Należy pamiętać o codziennym wstrząsaniu. Po
upływie 2 tygodni wino przecedzamy przez gazę.
"Młode liście mniszka lekarskiego są dodawane do sałatek. Są bogate w witaminy i sole mineralne."
"Domowe leki ziołowe" Anne Iburg
Syrop z mniszka lekarskiego
Syrop przygotowujemy ze świeżych kwiatów, zerwanych na początku
kwitnienia. Około 250 kwiatów zalewamy litrem wody i gotujemy przez 5
minut. Odstawiamy na godzinę, po czym odcedzamy odwar. Odwar gotujemy na
lekkim ogniu przez 3-5 godzin, mieszając i nie doprowadzając do
wrzenia. Dodajemy 1 kg cukru i sok z wyciśniętej cytryny i dokładnie
mieszamy. Syrop przelewamy do słoików.
Przeciwwskazania do stosowania mniszka lekarskiego
Mniszek może powodować uczulenie, a w przypadku nadkwaśności soku
żołądkowego i wrzodów żołądka może wzmagać dolegliwości. Konsultacji z
lekarzem wymaga stosowanie mniszka przy niedrożności jelit, niedrożności
dróg żółciowych oraz przy ropniaku pęcherzyka żółciowego.
No i dzień 7 moi kochani!!!
Wreszcie będę jadł bez aparatu:)
Bardzo dziękuję za aktywność z Waszej strony, to bardzo ważne dla mnie jak widzę, że korzystacie z tego co robię, a co najważniejsze, że wykorzystujecie to również w życiu
Dzięki, że jesteście!!!
- 7-8 pieczarek
- 100 g migdałów namoczonych kilka godzin wcześniej
- sos sojowy (ja mam tamari)
- pieprz, sól
- sok z połowy cytryny
- 3 łodygi selera naciowego
Kapelusze pieczarek pokroić na małe kawałki, nóżki wrzucić do blendera. Polać kapelusze sosem sojowym, wymieszać i zostawić na 2 godz.
Resztę składników wrzucić do blendera zblendować, przelać do garnka i dodać marynowane kapelusiki.
Przyprawić do smaku i smacznego:)
PRZEKĄSKA:
-2 banany
- 2 mandarynki
KOLACJA:
Zapiekanka warzywna:
- ziemniaki
- marchewka
- cebula
- papryka zielona, żółta i czerwona
- pieczarki
- kalafior
- cukinia
- pieprz, sól
- sos sojowy (ew. maggi)
- por
Podgotować ziemniaki, resztę składników, podgotować w osobnym garnku z małą ilością wody lub podsmażyć na patelni. przyprawić.
Wymieszać wszystko w naczyniu żaroodpornym i wstawić do piekarnika na 20 min w temp ok 180 stopni.
Po 20 min wyjąć z piekarnika i zjeść:)
Sałatka (surówka);
- kiełki fasoli mung
- por(a)
Sos;
- awokado
- ogórek
- czosnek
- pieprz, sól
- sok z cytryny
Wrzucić wszystko do blendera, zblendować, polać kiełki, wymieszać i smacznego:)
DZIĘKI MARCEL;)
Jeszcze raz dzięki za uczestnictwo w ,,SUROWYM TYGODNIU" wysyłam dużo ciepła, a co najważniejsze zapraszam do wspólnej zabawy przez kolejne 7 dni na blogu ANI .
Kochani dzisiaj muszę Was przeprosić, ponieważ cały dzień byłem w biegu i nie mam dzisiaj żadnych przepisów, bo nie miałem czasu nic przyrządzić.
Więc strasznie nudno będzie w ten dzień 6:(
Ja lubię spędzać cały dzień bez dostępu do kuchni, ponieważ moja dieta wtedy jest taka jak bym chciał, żeby była każdego dnia, czyli na maksa prosta!!!
Cały dzień jadłem owoce, takie jak:
- jabłka
- pomarańcze
- banany
W przeprosiny jutro zrobię mega cudowną zupę grzybową, więc mam nadzieję, że mi wybaczycie:)
Do jutra zatem!!!
- kilka mandarynek
- szejk- 3 banany, kakao, 3 łyżki sosu z daktyli (patrz przepis powyżej)
KOLACJA:
Zupa zimowa Marcina :) ;
- 1 buraczek
- 1 marchewka
- 1 łodyga selera naciowego
- pieprz, sól
- cukier
- sok z 1 cytryny
- troszkę sosu sojowego (koniecznie) lub maggi
- 600 ml mleczka migdałowego (może być woda)
Wszystko wrzucić do blendera i zblendować jak najlepiej się da:)
Podgrzać do ok 40 stopni na malutkim ogniu i smacznego!!!
No i koniec kolejnego dnia, polecam zupkę powyżej, jest super prosta, a odpowiednio przyprawiona potrafi zrobić wrażenie na najwybredniejszych podniebieniach:)
Dobranoc!!!
Hej, no to mamy już dzień drugi, kiepsko z czasem dzisiaj wyglądam, ale udało mi się zebrać w sobie i zrobiłem zupę marchewkową, wersję bez awokado, bo wiem, że w Polsce albo trudno je kupić, albo potrafi porazić swoją ceną.
Kilka przepisów z awokado i tak się pewnie jeszcze pojawi, ponieważ w zeszłym tygodniu kupiłem większy zapas w promocji hahh:)
Mam problem też z nazywaniem moich posiłków (śniadanie, obiad, kolacja), ponieważ czasem trudno je sklasyfikować w którąś z tych kategorii, więc będę je nazywał tak o tylko po to, żeby oddzielić posiłki od siebie:)
Ale do rzeczy!!!
ŚNIADANIE:
- 750 ml wody z sokiem z jednej cytryny
DRUGIE ŚNIADANIE :):
- 1 litr herbaty z hibiskusa z łyżeczką miodu i 2 łyczkami zmielonych nasion chia
TRZECIE ŚNIADANIE:
- 2 kg jabłek
LUNCH:
- 180 g lekko skiełkowanych nasion słonecznika
PYSZNOŚCI!!!
PRZEKĄSKA:
- 2 pomarańcze (lub pomarańcza sam nie wiem jak się pisze, ale smakują tak samo:))
OBIAD:
Zupa marchewkowa;
- 750 ml soku z marchewki
- kawałek imbiru
- 100g nerkowców
- sok z połowy cytryny
- sól
- starta marchewka z czerwoną papryką jako ,,makaron"
- zieleninka do dekoracji
Sok wlać do blendera i dodać całą resztę. Orzechy najlepiej jeśli będą namoczone, ale jeśli macie dobry blender, to poradzi sobie również z suchymi.
Przyprawić do smaku, podgrzać do ok 40 stopni na wolnym ogniu, udekorować zjeść i podziękować na blogu za przepis hahha ;)
Sok z marchewki i nerkowce są słodkie, więc nie bójcie się dodać cytryny dla balansu smaku.
Hej, zaczynamy surowy tydzień, mam nadzieję, że Was nie zanudzi monotonność, chociaż w planie mam kilka przepisów na fajne zupki surowe, no i zobaczymy co jeszcze.
Przepisy, które Wam się najbardziej spodobają, po zakończeniu surowego tygodnia, wrzucę na YT.
Życzę Wam Owocnego tygodnia i zapraszam do wspólnej zabawy!!!
ŚNIADANIE:
-750 ml wody z sokiem z połowy cytryny
DRUGIE ŚNIADANIE:
-1,5 kg jabłek
LUNCH:
Szejk
- 750 ml mleczka migdałowego
- 2 banany
- 3 daktyle
- garść jarmużu
Zapomniałem zrobić zdjęcie taki głodny byłem!!!
Jeszcze się nie przyzwyczaiłem do dokumentowania moich posiłków:)
OBIAD:
Sałatka (chociaż wolę nazwę SURÓWKA:))
- jarmuż masowany z łyżką oliwy z oliwek i sokiem z połowy cytryny i szczyptą soli
I tak oto zakończył się dzień pierwszy.
Powiem szczerze, że sałatka była mistrzowska (a dokładnie to sos:)), nie miałem ochoty na nic ciepłego, więc może jutro zupka jakaś będzie, ale nie planuje, nic, bo kiepski dzień będzie muszę wstać ok 3 rano (a nawet powiedziałbym w nocy!!!), więc powoli już uciekam spać.
Witajcie kochani dzisiaj przepis na SUROWY PASZTET.
Tak jak mówię na filmiku nie lubię nazywać surowych dań nazwami ,,tradycyjnych" potraw, a zwłaszcza jeśli ewidentnie kojarzą się z mięsem, ale jakoś nazwać to trzeba:)
Podobne kombinacje możecie tworzyć z wszystkich orzechów nasion, czy fasolowatych (np. soi).
W moim przepisie zabrakło mi najbardziej koperku lub pietruszki, ale i tak efekt końcowy był niczego sobie:)
Można by wymieniać jakie cudowne wartości odżywcze ten pasztecik zawiera, od witamin, minerałów po białko, ale to wszyscy wiemy.
Najmniej znaną zaletą pestek słonecznika i dyni jest to, że zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe, jeśli chodzi o słonecznik Omega 6, a dynia Omega 3.
O kwasach Omega możecie coś więcej przeczytać TUTAJ
Składniki:
- kubek skiełkowanych pestek słonecznika
- kubek skiełkowanych pestek dyni
- 4 ząbki czosnku
- cukinia
- pieprz, sól lub inne przyprawy według uznania
Witajcie, dzisiaj przepis skradziony od Ewci z blogu, ale tak dawno go tam wrzuciła, że może już o nim zapomnieliście, więc jest i u mnie. link do przepisu Ewci
Jest to chyba moja ulubiona surowa zupka, chociaż pierwszy raz pamiętam robiłem ją tak troszkę, z kiepskim nastawieniem.
Marchewa, imbir i awokado, na pierwszy rzut oka kiepskie połączenie, ale polecam spróbować PYSZNOŚCI!!!