wtorek, 25 maja 2010

CZEGO NIE JEŚĆ cz.1

Wiele mówi się o tym, dlaczego macie jeść jak najwięcej surowych, organicznych, dojrzałych i najlepiej uprawianych lokalnie warzyw i owoców.
Dzisiaj jednak pokażę kilka składników, które zawiera przetworzona żywność.
Wystarczy, że przestaniecie pić gazowane napoje i zaczniecie gotować w domu normalne sosy do ziemniaków, a nie z paczki. Po prostu przeczytacie etykietę, czy tak naprawdę zaczniecie zastanawiać się zanim kupicie dany produkt.
Jeśli nawet nie wierzycie w surową dietę, postarajcie się uwierzyć w to, że już dawno nie liczymy się jako człowiek zarówno dla producentów żywności jak i leków .
Jesteśmy konsumentem, który ma zapłacić jak najwięcej za dany produkt i ma kupić go możliwie jak najwięcej.
Zastanówmy się także, czy mrożona pizza z datą ważności 2 lata, albo gorący kubek na obiad można nazwać jedzeniem???
Wiem mądraliński się znalazł, który jeszcze rok temu jadł to wszystko aż się uszy trzęsły!!!
Jednak dzisiaj nie ma szans żebym zjadł coś podobnego i uwierzcie mi, że łatwo jest to osiągnąć. Kiedyś wiedziałem, że to całe przetworzone jedzenie nie jest do końca ok, ale głęboko ufałem w organizacje rządowe i międzynarodowe, tak jak w firmy farmaceutyczne. Wierzyłem, że zostały one powołane z pewną MISJĄ!!!
Misją chronienia zdrowia mojej córki, waszego, czy mojego.
Tak szybko jak zrozumiesz, że są to firmy i instytucje, w których pracują niestety tylko ludzie, którzy nastawieni są na zysk i swój prywatny interes, tak szybko staniesz się ŚWIADOMY tego, że jesteś dla nich nic nie znaczącą jednostką.
Musisz wziąć 100% odpowiedzialności za wybory, które podejmujesz w swoim życiu.
Kiedyś nigdy bym nie pomyślał, że wyjście na zakupy może być takim dużym wyzwaniem, ale musicie sobie uświadomić, że tak jest.
Jeśli nie zainteresujecie się sami tym co wkładacie do koszyka z zakupami, nikt za was tego nie zrobi. Co więcej kupując produkty z zawartością tych nie bójmy się powiedzieć wprost : TRUCIZN, dajemy wyraźny znak ich producentom.
Mówimy, a wręcz krzyczymy do nich, że nie mamy nic przeciw temu, żeby dosypywali ten syf do naszej żywności, prosząc w ten sposób (fakt, że nieświadomie) o jeszcze.
Przestańmy więc robić rzeczy nieświadomie i zacznijmy podejmować w pełni ŚWIADOME decyzje. Zwłaszcza tak ważne decyzje, które w sposób bezpośredni dotyczą tego czy w przyszłości będziemy mięli raka, zawał serca, nerwice, osteoporozę czy alzheimera.
Przestańmy ufać w to, że ktoś inny zatroszczy się o nas, czy o nasze zdrowie i zacznijmy robić to sami. NIKT INNY ZA NAS TEGO NIE ZROBI!!!

Dlaczego producenci żywności i leków dosypują nam te wszystkie ,,cuda" chemiczne do naszego talerza.
Odpowiedź jest prosta. PIENIADZE!!!
Nie dość, że są bardzo tanie, co zmniejsza koszty produkcji, jednocześnie zapewniając większe zyski, to dodatkowo wiele z nich działa uzależniająco. Zastanówcie się, od jakich produktów żywnościowych jesteście najbardziej uzależnieni???
Odpowiedź myślę po chwili sama nasuwa się na usta.
Od tych najbardziej przetworzonych, do których dodano najwięcej ulepszaczy, konserwantów i aromatów oraz smaków identycznych z naturalnymi.
Dla mnie nie ma smaków i zapachów identycznych z naturalnymi!!!
Co więcej, na surowej diecie ja ich NIE POTRZEBUJĘ!!!
Dlaczego ich nie potrzebuję???
Proste, mój świeżo wyciśnięty sok z pomarańczy ma smak i zapach identyczny z naturalnym ponieważ jest w 100 % naturalny!!!
ZASTANÓW SIĘ co musi być w kartoniku ,,zdrowego 100% soku" jeśli może miesiącami stać na SKLEPOWEJ półce(nawet nie ma potrzeby trzymać ich w lodówce).
Mój naprawdę 100 %, przechowywany w takich warunkach nie nadawałby się do spożycia po kilku max po kilkunastu godzinach.
Jak zawsze sprawdzajcie informacje, które tu podaję i szukajcie sami jak najwięcej na ich temat. Ja staram się zainteresować was kolejnym tematem, ale to tylko zaledwie kilka najważniejszych substancji i wszystko w wielkim skrócie.

http://www.youtube.com/watch?v=6RqUG6GZtzc&playnext_from=TL&videos=dvGLzgs0js0&feature=sub

STAŃCIE SIĘ ŚWIADOMI

BLESS!!!!


C.D.N>

7 komentarzy:

  1. Oczywiście POPIERAM WSZYSTKO!! co wymienił Marcin i dodam, że do tej pory ciężko mi uwierzyć, że tak jest. Zawsze ufałem np., że to co reklamują w TV to musi być dobre - nie koniecznie lepsze, ale dobre i sprawdzone przez kogoś... Ciężko otrząsnąć się z życia w tym Matrixie co nam fundują korporacje itp. Coraz ładniejsze opakowania z coraz większą trucizną w środku...

    Trzymajcie się wszyscy i weźcie odpowiedzialność za swoje życie!!!! Opłaca się :)

    Dzięki Marcin za poruszenie tego tematu, który jak najczęściej powinien być przypominany, więc czekamy na ten cd...

    OdpowiedzUsuń
  2. Mądrze napisane, ja sama byłam uzależniona od popularnych sztucznych przypraw do jedzenia, jak nie przyprawiłam tym czymś potrawy, była dla mnie po prostu bez smaku i niedobra. To samo miałam z ketchupem. Teraz używam tylko trochę soli i naturalne zioła i wreszcie czuję prawdziwy smak:) Marcinie jeśli mogę zapytać co skłoniło Cię do przejścia na surową dietę??:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Jasne, ze możesz:)
    Możecie mnie pytać zawsze o wszystko, a ja postaram się odpowiedzieć, na każde pytanie, chociaż nie na każde pytanie odpowiedź znam:)
    Jest to jednak zbyt długi temat na post więc zrobię z tego osobnego posta jutro specjalnie dla Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, z ciekawością wszystko przeczytam:) ja czuję się już tak tragicznie, że poważnie rozważam przejście na tą dietę... ale to mega trudne, głównie przez moje otoczenie zwłaszcza, że lekarze wmawiają mi, że mam zespół jelita nadwrażliwego, ale stosując dietę, którą mi polecają, ona nie pomaga, więc już sama nie wiem. Chciałabym mieć ten spokój w sobie, który Ty masz i ten optymizm, dlatego chciałabym się dowiedzieć jak to się stało, że jesteś na tej diecie i czy było trudno na nią przejść:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Sabinko, jeśli chcesz, to możemy pogadać, chętnie pomogę CI przejść na surówkę, jeśli jesteś dostępna pod jakimś stacjonarnym albo skaypem, to napisz mi namiary na gg 16217383.
    Jeśli tylko pod komórką, też napisz, zadzwonię jak będę w Polsce za półtora tygodnia:)

    BLESS!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze godosz!

    Ja co prawda nie bardzo tu pasuję bo gotuje, piekę i jem mięsiwo ale nie daję się nabierać producentom. Zakupy to zawsze przygoda bo dokładnie czytam wszystkie etykietki.

    Niestety czasami trzeba wybrać mniejsze zło i trochę zjeść jakiś paskudztw. Nie udało mi się np znaleźć jogurtu owocowego który by nie miał cukru albo skrobi. Choć ostatnio odrzucam owocowe jogurty i raczej jem naturalne.

    Do domowego soczku to się te płyny z kartonika w żaden sposób nie umywają.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pasujesz lepiej niż myślisz:)
    Zerknąłem na Twojego bloga, dajesz radę z tymi soczkami, wieczorkiem zagłębie się tam bardziej i wycisnę coś według Twoich receptur.

    Najlepszy jogurt owocowy, to jogurt naturalny z dodatkiem świeżych owoców, dodanych przez Ciebie w domu, a nie miesiąc wcześniej w mleczarni:)
    A jeśli chodzi o jedzenie mięsa, to popracujemy nad tym wspólnie i poradzimy sobie z tym problemem.
    Uwierz mi, że mimo wszystko rzucić mięso było prościej niż skończyć palić:)

    OdpowiedzUsuń