Powered By Blogger

wtorek, 7 lutego 2012

SUROWY TYDZIEŃ- DZIEŃ 6



Kochani dzisiaj muszę Was przeprosić, ponieważ cały dzień byłem w biegu i nie mam dzisiaj żadnych przepisów, bo nie miałem czasu nic przyrządzić.
Więc strasznie nudno będzie w ten dzień 6:(
Ja lubię spędzać cały dzień bez dostępu do kuchni, ponieważ moja dieta wtedy jest taka jak bym chciał, żeby była każdego dnia, czyli na maksa prosta!!!

Cały dzień jadłem owoce, takie jak:

- jabłka
- pomarańcze
- banany


W przeprosiny jutro zrobię mega cudowną zupę grzybową, więc mam nadzieję, że mi wybaczycie:)
Do jutra zatem!!!

poniedziałek, 6 lutego 2012

SUROWY TYDZIEŃ- DZIEŃ 5

Już dzień 5 , czas leci strasznie, jeszcze 2 dni i po wszystkim.
Dziękuję wszystkim za wsparcie pod ostatnim filmikiem, jesteście cudowni!!!

ŚNIADANIE:

- 2 kg pomarańczy

DRUGIE ŚNIADANIE:

Sałatka owocowa z sosem daktylowym;

- 3 zielone jabłka
- 1 banan

Sos;

- 300 g daktyli
- woda

Zblędować wszystko razem, przelać do słoika, trzymać w lodówce przez 2-3 dni i używać w tym czasie do wszystkiego do czego chcecie:)



PRZEKĄSKI:

- banan
- 2 jabłka czerwone tym razem:)


OBIAD:

Sałatka (surówka);

- jarmuż masowany z sokiem z cytryny i pomarańczy
- kiełki z fasoli mung

Sos;

- wczorajszy humus  z pestek słonecznika



PRZEKĄSKA:

- kilka mandarynek
- szejk- 3 banany, kakao, 3 łyżki sosu z daktyli (patrz przepis powyżej)

KOLACJA:

Zupa zimowa Marcina :) ;

- 1 buraczek
- 1 marchewka
- 1 łodyga selera naciowego
- pieprz, sól
- cukier
- sok z 1 cytryny
- troszkę sosu sojowego (koniecznie) lub maggi
- 600 ml mleczka migdałowego (może być woda)

Wszystko wrzucić do blendera i zblendować jak najlepiej się da:)
Podgrzać do ok 40 stopni na malutkim ogniu i smacznego!!!



No i koniec kolejnego dnia, polecam zupkę powyżej, jest super prosta, a odpowiednio przyprawiona potrafi zrobić wrażenie na najwybredniejszych podniebieniach:)
Dobranoc!!!

niedziela, 5 lutego 2012

SUROWY TYDZIEŃ- DZIEŃ 4

ŚNIADANIE:

- pół arbuza

DRUGIE ŚNIADANIE:

Sałatka owocowa;

- kilka pokrojonych jabłek

Sos;
- 3 banany
- kilka daktyli
- kapka wody, tylko tak, żeby blender dał radę, to zmiksować



LUNCH:

Zielona zupa;
- patrz przepis na szejka z dnia drugiego DRUGA KOLACJA
- skiełkowany słonecznik, żeby było co chrupać w zupie
- kiełki rzodkiewki

KONIECZNIE DODAJCIE SŁONECZNIK ;)

PRZEKĄSKA:

- 2 jabłka

OBIAD:

Smażone ziemniaki;
- ziemniaki
- cebula
- papryka
- pomidor
- pieprz, sól,
- zielona pietruszka



PRZEKĄSKA:

- 1/2 kg mandarynek
- zielony sok

KOLACJA:

Humus słonecznikowy;
- kubek skiełkowanych ziaren słonecznika
- por
- mała cukinia
- pieprz, sól, cytryna, suszony czosnek
- troszkę wody

Zblendować wszystko razem.


I to wszystko na dzisiaj:)
Aaaaaaaaaaa
Jeszcze filmik, który nakręciłem dzisiaj, miłego oglądania:

sobota, 4 lutego 2012

SUROWY TYDZIEŃ- DZIEŃ 3

Witam serdecznie w trzecim dniu naszej zabawy!!!
Zanim pozrzucam zdjęcia i napiszę moje dzisiejsze menu, proponuję posłuchać sobie tej oto piosenki:



ŚNIADANIE:

- 1l woda, cytryna, imbir (na ciepło)


DRUGIE ŚNIADANIE:

- 2 kg pomarańczy (jedzone na raty przez kilka godzin)



PRZEKĄSKA:

- Chipsy z jarmużu

PYCHA!!!

AMELKA ZAJADA CHIPSY ;)
KOLEJNA PRZEKĄSKA:

Szejk;
- 3 banany
- 3 daktyle
- 3 łyżeczki surowego kakao




OBIAD:

- gotowane ziemniaki w ,,mundurkach"

Sos:
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- marchewka pokrojona w drobne paski
- zielona pietruszka
- pieprz, sól, sos sojowy do smaku

Sałatka (surówka:)):
- kiełki fasoli mung
- koperek
- por(a)
- pomidor

Sos:
- sok z 1 pomarańczy
- pieprz, sól



KOLACJA:

Szejk;

- arbuz
- mango
- pomarańcz




PRZEKĄSKA:
- zielone jabłko

No i koniec na dzisiaj, owocnego wieczoru jak zawsze i do jutra!!!!

piątek, 3 lutego 2012

SUROWY TYDZIEŃ- DZIEŃ 2

Hej, no to mamy już dzień drugi, kiepsko z czasem dzisiaj wyglądam, ale udało mi się zebrać w sobie  i zrobiłem zupę marchewkową, wersję bez awokado, bo wiem, że w Polsce albo trudno je kupić, albo potrafi porazić swoją ceną.
Kilka przepisów z awokado i tak się pewnie jeszcze pojawi, ponieważ w zeszłym tygodniu kupiłem większy zapas w promocji hahh:)
Mam problem też z nazywaniem moich posiłków (śniadanie, obiad, kolacja), ponieważ czasem trudno je sklasyfikować w którąś z tych kategorii, więc będę je nazywał tak o tylko po to, żeby oddzielić posiłki od siebie:)
Ale do rzeczy!!!

ŚNIADANIE:

- 750 ml wody z sokiem z jednej cytryny

DRUGIE ŚNIADANIE :):

- 1 litr herbaty z hibiskusa z łyżeczką miodu i 2 łyczkami zmielonych nasion chia

TRZECIE  ŚNIADANIE:

- 2 kg jabłek

LUNCH:

- 180 g lekko skiełkowanych nasion słonecznika

PYSZNOŚCI!!!

PRZEKĄSKA:

- 2 pomarańcze (lub pomarańcza sam nie wiem jak się pisze, ale smakują tak samo:))

OBIAD:

Zupa marchewkowa;

- 750 ml soku z marchewki
- kawałek imbiru
- 100g nerkowców
- sok z połowy cytryny
- sól
- starta marchewka z czerwoną papryką jako ,,makaron"
- zieleninka do dekoracji

Sok wlać do blendera i dodać całą resztę. Orzechy najlepiej jeśli będą namoczone, ale jeśli macie dobry blender, to poradzi sobie również z suchymi.
Przyprawić do smaku, podgrzać do ok 40 stopni na wolnym ogniu, udekorować zjeść i podziękować na blogu za przepis hahha ;)
Sok z marchewki  i nerkowce są słodkie, więc nie bójcie się dodać cytryny dla balansu smaku.

SMACZNEGO:)

KOLACJA:

Sałatka owocowa:
- 3 zielone jabłka
- 1 czerwone jabłko
- 2 pomarańcze
- 2 banany




DRUGA KOLACJA :):
Miałem już nic nie jeść, ale nie udało się hahha;)

Zielony szejk;
- awokado
- zielona pietruszka
- koperek
- daktyle
- suszone pomidory (namoczone)
- woda



No i to dzisiaj na tyle, życzę dobrej nocy i do ,,zobaczenia" jutro!!!
Wysyłam trochę ciepła ;)

czwartek, 2 lutego 2012

SUROWY TYDZIEŃ- DZIEŃ 1

Hej, zaczynamy surowy tydzień, mam nadzieję, że Was nie zanudzi monotonność, chociaż w planie mam kilka przepisów na fajne zupki surowe, no i zobaczymy co jeszcze.
Przepisy, które Wam się najbardziej spodobają, po zakończeniu surowego tygodnia, wrzucę na YT.
Życzę Wam Owocnego tygodnia i zapraszam do wspólnej zabawy!!!

ŚNIADANIE:

-750 ml wody z sokiem z połowy cytryny

DRUGIE ŚNIADANIE:

-1,5 kg jabłek



LUNCH:

 Szejk
- 750 ml mleczka migdałowego 
- 2 banany
-  3 daktyle
- garść jarmużu 

Zapomniałem zrobić zdjęcie taki głodny byłem!!!
Jeszcze się nie przyzwyczaiłem do dokumentowania moich posiłków:)

OBIAD:

Sałatka (chociaż wolę nazwę SURÓWKA:))
- jarmuż masowany z łyżką oliwy z oliwek i sokiem z połowy cytryny i szczyptą soli
- kiełki fasoli mung
- kiełki rzodkiewki
- czerwona papryka

Sos
- awokado
- 2 pomidory
- ząbek czosnku
- 1/3 cebuli
- troszkę sosu sojowego (może być kapka maggi)
- sok z pomarańczy
- troszkę zielonej pietruszki

MISKA CAŁKIEM SPORA, JAK JUŻ SIADAM DO SAŁATKI,
TO SOBIE NIE ŻAŁUJĘ :)

Nie było potem czegoś co można nazwać kolacją więc wyliczę co jeszcze trafiło do mojego żołądka i w jakiej kolejności:

- 2 jabłka
- sok- buraczki marchew, jabłko, cytryna



- arbuz


- 3 banany

I tak oto zakończył się dzień pierwszy.
Powiem szczerze, że sałatka była mistrzowska (a dokładnie to sos:)), nie miałem ochoty na nic ciepłego, więc może jutro zupka jakaś będzie, ale nie planuje, nic, bo kiepski dzień będzie muszę wstać ok 3 rano (a nawet powiedziałbym w nocy!!!), więc powoli już uciekam spać.

Ciepełko i do jutra!!!

niedziela, 29 stycznia 2012

SUROWY TYDZIEŃ

Jak wspominam na filmiku zostałem zaproszony przez Monikę z www.rawolucja.pl do wspólnej zabawy i propozycję przyjąłem z dużą przyjemnością :)
Przez tydzień będę opisywał każdy posiłek, który będę w ciągu dnia zajadał, a jeśli będzie to jakaś kombinacja, to będę wrzucał przepis.
Monika już zakończyła swój tydzien i możecie prześledzić efekty na jej stronce, w tym tygodniu swoją dietę opisuje Ewelina z www.surowadieta.blogspot.com, ja zaczynam w przyszły czwartek, a Ania z www.dietabezdiety.pl.




Serdecznie zapraszam wszystkich do wspólnej zabawy i ,,podglądania" naszach jadłospisów ;)