środa, 11 sierpnia 2010

HEJKA

Witam Kochani:)
Przepraszam za dłuższą nieobecność, ale zrobiłem sobie takie małe wakacje.


CHODZĘ PO GÓRACH





PŁYWAM W MORZU





NO I PRZEWRACAM CAŁY ŚWIAT DO GÓRY NOGAMI:)


Jedno jest pewne, nie próżnuję:)
Mam również kilka nowych przepisów, które w najbliższych kilku dniach  wrzucę tu dla Was.
Pozdrawiam serdecznie i jak zwykle dużo CIEPEŁKA!!!

8 komentarzy:

  1. Woow! to woow to do ostatniego photo.
    Jeszcze dużo wody musi upłynąć zanim zacznę chodzić do góry nogami.
    Podobno "chcieć to móc", więc mam nadzieję, że wczesniej czy później mi się to uda.
    Napewno umieszczę zdjęcie.

    Narazie ... podziwiam Ciebie;
    jak Ci się udało dokonać takiej zręcznosci? Woow...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Krysiu, jeszcze daleko mi do tego, jak to moje chodzenie na rękach powinno wyglądać, ale jestem sam z siebie dumny, bo ćwiczę naprawdę od niedawna. Mój młodszy brat był u mnie na wakacjach i jemu całkiem fajnie wychodzi. Postanowiłem, że też się nauczę, no i się uczę. Zawsze jak mam jakiś kawałek miękkiej trawki pod stopami staram się zmienić położenie moich nóg:)
    Kilka upadków było i nadal są, ale nic poważnego:)
    Czekam na Twoje zdjęcie Krysiu i uważaj na siebie podczas nauki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marcin jesli chodzi o blog jak tylko dojdę do tego co i jak to pewnie się podzielę;-), na razie myślę jeszcze, ból polega na braku aparatu a na kupno mnie nie stać póki co, iinej możliwości robienia zdjeć też nie mam..pytanie mam co do trawy pszenicznej bo Ewcia do Ciebie odsyłała w filmiku, czyż to nie jest nadzwyczajniej na świecie skiełkowana pszenica? i ile ona powinna mieć cm aby ją można było na sok przerobić? Pozdrawiam serdecznie i ciepło. Ania

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej Aniu, życzę powodzenia z blogiem, a co do Twojego , to masz rację, to najzwyklejsza skiełkowana pszenica. Jeśli chodzi o wysokość, to powinna ona mieć ok 15 cm. Jeśli będziesz ją trzymac dłużej, to uzyskasz więcej soku, ale niekoniecznie więcej substancji odżywczych.

    OdpowiedzUsuń
  5. Marccinku jak widac wakacje ci sie udaly , to super! Jak bys przyjechal do Australii to i bez chodzenia na rekach ciagle bys byl do gory nogami! haha
    Kupilam pszenice dzisiaj i no wlasnie co dalej? Mam ja jakos namoczyc najpierw zanim poloze do kielkowania? czy tez odrazu na jakas systematycznie podlewana woda wate?
    Czekam na instrukcje..
    Usciski dla wszystkich
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
  6. Cześć, dziękuję za informację na temat trawy, oto już stoi słoik z pszenicą i niech mi tak ona namaka i potem produkcja rusza na całego...Tylko jeszcze pytania: ile tego można wypić na początek? bo podobno szaleć nie można pierwszy raz, wiec Marcinie i tu potrzebna pomoc.

    Gosiu na początek popłukaj kilka razy wodą, zalej w słoik i zostaw na 24 h,w między czase ze 2-3 razy przepłucz. Jak się pojawią kiełki (jest lato i szybko to się dzieje)to ponownie przepłukaj i najlepiej wysyp na kiełkownicę, lub nawet na watę i podlewaj/przepłukuj 2-3razy dziennie, pilnując by nie podgniwały...Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzieki Aniu serdeczne , ja mieszkam w Australii i u nas teraz zima haha tak wiec srednio cieplo ,ale w domu powinno byc ok.
    Dzisiaj wiec sprobuje tak zrobic jak mi radzisz i zobacze co z tego bedzie.Kielkownicy nie mam ,ale mysle kupic nawet do hodowania kielkow , ale teraz wata musi mi wystarczyc.
    Mam nadzieje,ze cos z tego wyjdzie.
    Bede ew prosic o jakies podpowiedzi jak nie bedzie szlo dobrze :-)
    buzka dla wszystkich
    Gosia

    OdpowiedzUsuń